23 maja 2026
🦠 Czy badania mikrobioty jelitowej mają sens?
Część 1/2
🩺 Wiemy, że skład mikrobioty koreluje z chorobami metabolicznymi, nastrojem jak też długowiecznością, a modulacja bądź przeszczepy bakterii mogą zmienić jakość życia osób z depresją, bezsennością, chorobami skóry, metabolicznymi, Parkinsona, spektrum autyzmu... Czy jednak oferowane w Polsce badania składu mikrobioty będą tu pomocne?
🔬Sprawa jest o tyle skomplikowana, że nie mamy żadnego układu odniesienia, co do właściwego składu mikrobioty. Tutaj laboratorium zastosowało swoje normy (załączam fragment tabelki), ale nawet, jeśli ta referencja ma sens, to nie znaczy, że inny skład mikrobioty będzie zły! Dlatego, że nie zawsze chodzi o konkretne gatunki, a funkcje, jakie dla nas pełnią.
1. Te same bakterie mogą sprawować różne role.
Na przykład fermentacja w jelicie cienkim wywołana przez Coprococcus i Butyrivibrio iomoże wiązać się z produkcją wodoru, co wywołuje wzdęcia lub uczucie przelewania. To z kolei czasem koreluje z zaburzeniami nastroju.
Z kolei te same szczepy mogą produkować w jelicie grubym pożądane dla nas krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (np. maślan) wspierające zdrowie!
Ale czy to nas dziwi? Znamy gatunek, który charakteryzuje się utrzymywaniem sterylnych trawników, a równocześnie tworzeniem kolaży ze śmieci w lesie.
2. Brak obecności konkretnej bakterii na liście życzeń danego laboratorium nie oznacza, że jakaś inna bakteria nie robi dla nas tej samej dobrej roboty. Dobitnie pokazała to praca, w której zgodność gatunków mikrobioty między ludźmi wynosiła zaledwie 43%, ale zgodność szlaków metabolicznych – już 82%. To trochę jak z krową i myszą - są inne, ale obie daje mleko.
Być może to na metabolitach powinny skupiać się laboratoria, a nie tylko składzie gatunkowym?

3. Wytyczne tego laboratorium zupełnie nie sprawdziłyby się w Azji, gdzie skład mikrobioty jeszcze bardziej różni się od europejskiego. Dla przykładu według badań, którymi dysponujemy, Akkermansia muciniphila występuje średnio tylko u połowy Azjatów (wśród Europejczyków 70-80%). I choć próbuje się z niej zrobić marker długowieczności, wiemy, że u niektórych stulatków w Azji w ogóle nie jest wykrywana!
4. Komórek mikrobioty jest co najmniej tyle samo, ile naszych własnych! Zdrowy człowiek ma co najmniej kilkaset różnych gatunków mikroorganizmów! Tymczasem w takich badaniach oznacza się około 30–40 mikroorganizmów, zatem test „widzi” zazwyczaj ułamek różnorodności gatunkowej pacjenta! W badaniu z 2019 r. nowo zidentyfikowane, wcześniej niepoznane mikroby stanowiły 33,4% różnorodności gatunkowej i 27,7% względnej obfitości w próbkach zdrowych osób!
5. W wyniku badań (zobacz grafikę) oznaczany jest zazwyczaj tylko gatunek (np. Lactiplantibacillus plantarum). A diabeł tkwi w szczegółach, bo w ramach jednego gatunku możemy mówić o wielu różnych szczepach różniących się swoim „zachowaniem”. To tak jak z rottweilerem i chihuahua – oba psy, a jednak trochę inne, prawda?

Jedno z badań wykazało, że dzielimy tylko 2-14% tych samych szczepów! Wspomniany L. Plantarum dzieli się na różne szczepy oznaczane alfanumerycznie (299V, PS128, Lp-115, TWK10 itd.) - każdy z trochę inną charakterystyką. Jedne mają udokumentowany wpływ na wchłanianie żelaza i obniżania LDL, inne wspierają osoby w depresji/lękach, o innych wiemy, że mają wpływ na regenerację powysiłkową i syntezę mięśni, a jeszcze inne zmniejszają nietolerancję histaminy. Z nią jest w ogóle ciekawie, bo spokrewnione z L. Plantarum (powiedzmy ich kuzyni) bakterie wręcz produkują histaminę, co u niektórych osób może wywoływać nieprzyjemne dolegliwości. A z kolei, gdybyśmy szukali bakterii sprawnie trawiących laktozę, to też trzeba by zmienić gatunek 😊
6. W analizowanej ofercie nie znalazłem informacji, aby laboratorium szukało bakterii z rodziny Christensenellaceae – a szkoda, bo są powiązane ze zdrowiem metabolicznym i szczupłą sylwetką. Nie ma też gatunków Eubacterium rectale czy Blautia – producentów maślanu.
7. No właśnie – maślan to jeden z metabolitów! Wpływają one na naszą odporność, długowieczność, funkcje poznawcze i psychikę, część będzie neutralna, a część będzie nam szkodzić. Natura nie lubi próżni, dlatego nasze jelita zawsze będą skolonizowane przez jakieś gatunki, a one będą wytwarzać metabolity.
Niektóre z nich tak silnie oddziałują na nasze zdrowie, że zaczęły pojawiać się na rynku pod nazwą postbiotyków. Tu zaliczają się również inaktywowane mikroorganizmy, które choć nieżywe, to zawierają białka gotowe do działania w naszych jelitach. Skuteczność postbiotyków potwierdzona w badaniach oraz opiniach pacjentów wzmacnia tezę, że powinniśmy się skupiać na metabolitach, a nie tylko gatunkach/szczepach bakterii.

8. Skład mikrobioty znacząco zmienia się wraz z wiekiem, np. spada liczebność kolonii bifidobakterii, a rośnie enterobakterii (potencjalnie niekorzystnych).
9. W stolcu mierzy się też tylko pośredni ślad tego, co dzieje się w jelicie, a nie bezpośrednio w warstwie śluzu jelitowego. To trochę jak oceniać komfort jazdy autem na podstawie zdjęć.
10. Duża część mikrobioty jelitowej zmienia się dynamicznie pod wpływem diety, leków, stresu i innych czynników środowiskowych. Dlatego jednorazowa analiza jej składu może nie odpowiedzieć na pytanie, które mikroorganizmy są względnie stałym rdzeniem ekosystemu, a które tylko chwilowymi „pasażerami”.
🧪 W związku z tak wieloma niejasnościami duża część naukowców jest na razie zgodna tylko co do tego, że celem diety/kuracji powinno być dążenie do jak najbardziej zróżnicowanego ekosystemu. Nieprzypadkowo mówi się coraz częściej o narządzie mikrobioty. A jeszcze bardziej komplikuję sprawę fakt, że nawet zróżnicowana, ale zbyt liczna mikrobiota w jelicie cienkim prowadzi do choroby znanej jako SIBO, która wiąże się nie tylko z dolegliwościami jelitowymi, ale często również psychicznymi, o czym już wspominałem.
📨 Dodam, że zapytałem firmę oferującą takie badania, o źródło referencji. Okazało się, że było to na podstawie badania przekrojowego w Niemczech z wykluczeniem pewnych chorób. Na pytanie, jakie choroby wykluczono, nie otrzymałem odpowiedzi.
Tymczasem wspomniana analiza kosztuje ponad 1000 zł. Dysponując takim budżetem często można zdziałać dużo więcej dla naszego zdrowia wybierając inne badania lub współpracę ze specjalistą.
Temat uważam za absolutnie NIE wyczerpany i wrócę do niego niedługo wraz z informacją, w jakich sytuacjach takie badania mogą mieć jednak sens! Przygotowuję również tekst o tym, kto i gdzie może przeszczepić mikrobiotę w Polsce.
Źródła: The Human Microbiome Project Consortium (2012); Fan i wsp. (2021); Nayfach i wsp. (2019); Porcari i wsp. (2025); Visconti i wsp. (2019); Zhernakova i wsp. (2016); Goodrich i wsp. (2014); Salminen i wsp. (2021); Marco i wsp. (2021); Cryan i wsp. (2019); Lynch i Pedersen (2016); Lau i wsp., 2024